Zaporoska Elektrownia Jądrowa od 7 dni bez zasilania

Już od tygodnia Zaporoska Elektrownia Jądrowa nie ma zasilania, co oznacza, że energia elektryczna jest dostarczana do systemów bezpieczeństwa z awaryjnych generatorów prądotwórczych. Zapasu paliwa jest na 10 dni.

Istnieje oczywiście możliwość dostarczenia kolejnych zapasów, ale czy rosyjscy okupanci to robią – nie wiadomo, bo sytuacja jest niejasna i nie są publikowane żadne informacje na ten temat ze strony Rosji. Wiadomo tylko, że 23 września zniszczono ostatnią linię najwyższego napięcia, która dostarczała energię elektryczną do elektrowni. Zadziałały wówczas systemy bezpieczeństwa, która automatycznie uruchomiły awaryjne generatory.

👉 Po co elektrowni prąd skoro sama go produkuje?
Ano po to, że wszystkie 6 reaktorów w Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej wyłączono a więc obiekt nie jest w stanie produkować energii na własne potrzeby. A reaktory trzeba stale chłodzić. Wyłączenie pomp cyrkulacyjnych spowoduje zatrzymanie obiegu wody, która powinna odprowadzać ciepło. Ta zacznie się grzać a powstała para spowoduje wzrost ciśnienia, co w najczarniejszym scenariuszu mogłoby doprowadzić do stopienia prętów paliwowych bądź eksplozji. W tym jednak przypadku temperatura prętów jest prawdopodobnie zbyt niska, ponieważ reaktory są wyłączone od 2 lat.

Co ciekawe, na temat sytuacji w elektrowni milczy nawet Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, której dyrektor generalny, Rafael Grossi, spotkał się 25 września w Moskwie z Władimirem Putinem.

Niepotwierdzone informacje mówią, że jeden z generatorów prądotwórczych doznał już awarii i wyłączył się, ale nie popadajcie w panikę. Jest ich tam 20 i spokojnie wystarczają na zapewnianie zasilania systemów bezpieczeństwa. Bądźcie uważni na to, co czytacie w internecie, bo niektóre strony zaczynają już wykorzystywać opisywaną sytuację do zbierania lajków na Waszym strachu. Jeśli tylko pojawią się nowe informacje w tej sprawie, to natychmiast Was poinformujemy.

☢ Przypominamy, że stosowanie ochrony radiacyjnej ma sens tylko w przypadku prawdziwego i potwierdzonego zagrożenia. Nie pijemy płynu Lugola ani nie łykamy żadnych tabletek na własną rękę.

☢ Jeśli, mimo to, chcecie się jakoś zabezpieczyć, to nieinwazyjnym sposobem są maski przeciwko pyłom radioaktywnym. NIE MA obecnie potrzeby ich zakładania, jednak warto je mieć obok domowej apteczki. Sprawdzone modele można nabyć w naszym sklepie.

☢ Mapę sytuacji radiacyjnej nad Polską możecie śledzić tutaj: https://monitoring.paa.gov.pl/maps-portal/