Przerwa w dostawie energii elektrycznej trwała równy miesiąc – w tym czasie systemy bezpieczeństwa zasilane były z awaryjnych generatorów prądotwórczych do których stale dowożone było paliwo.
Do zdarzenia doszło 23 września, gdy zniszczono ostatnią linię najwyższego napięcia. Po czterech tygodniach Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej wywalczyła miejscowe zawieszenie broni, co umożliwiło energetykom dojechanie na miejsce uszkodzeń i dokonanie napraw.
Najpierw zasilanie przywrócono w linii 750 kV (Dniprowska) wczoraj o godzinie 9:30 czasu lokalnego. Następnie stopniowo przywracano zasilanie we wszystkich sześciu energoblokach Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej i pozostałej części obiektu. O godzinie 13:00 wszystkie budynki był już zasilane z ukraińskiej sieci energetycznej.
Napraw dokonali ukraińscy energetycy, którzy robili to już 42 razy od początku konfliktu. Obiekt wciąż znajduje się jednak pod rosyjską okupacją wojskową i w tej materii nic się nie zmieniło.
Teraz trwać mają prace nad przywróceniem kolejnej linii: 330 kV Ferosplavna-1. Chodzi o to, by obiekt nie był całkowicie zależy od jednej, która w dodatku przebiega przez linię frontu. Przed wojną elektrownia miała dostęp do dziesięciu linii energetycznych.
Źródła: IAEA – International Atomic Energy Agency








