Potwierdzono zniszczenie naziemnej, pilotażowej części kompleksu jądrowego w Natanz, w której wzbogacano uran do 60%. Infrastruktura elektryczna w obiekcie (podstacja elektryczna, główne zasilanie elektryczne, awaryjne zasilanie i generatory zapasowe) została zniszczona. Z aktualnych informacji wynika, że główna, podziemna część jest nienaruszona, jednak wirówki mogły doznać uszkodzeń spowodowanych nagłą i całkowitą utratą zasilania.
👉 Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej potwierdza skażenie radioaktywne i chemiczne w naziemnej części zakładu.
Nie ma jednak powodów do paniki, ponieważ poziom promieniowania wzrósł tylko w obrębie kompleksu – poza nim ma pozostawać w normie. MAEA podaje ponadto, że jest to skażenie głównie cząstkami alfa, które powinno być stosunkowo łatwe do opanowania.
Władze Islamskiej Republiki Iranu informują jednak o kolejnych izraelskich atakach na podobne zakłady w Fordo i Isfahanie. Panuje jednak totalny chaos informacyjny i na ten moment nie da się uzyskać wystarczających informacji o sytuacji.
👉 Poziom promieniowania nad Polską możecie sprawdzać w tym miejscu: https://monitoring.paa.gov.pl/maps-portal/
👉 W razie awaryjnej sytuacji jedyną ochroną układu oddechowego przed pyłem radioaktywnym są odpowiednie maski. Tego typu znajdziecie m.in. tutaj: https://allegro.pl/oferta/maska-przeciwpylowa-ffp3-radioaktywnosc-1-sztuka-12030893915








